1. Na rozpoczęty Nowy Rok proszę Boga, by wysłuchał moją nieudolną modlitwę i udzielił kochanym Siostrom wszystkiego dobrego w obfitości. Przede wszystkim życzę pokoju z Bogiem, ze sobą i z bliźnimi.
2. Jeżeli jesteście w tym szczęśliwym położeniu posiadając pokój, proście Boga, aby ten pokój w Was pozostał. Gdybyście jednak przez częstą utratę pokoju były nieszczęśliwe, wtedy nich Bóg zmiłuje się i wleje w Wasze serce gorące pragnienie za tym drogocennym, najwyższym dobrem ziemskim. Błagajcie Boską Dziecinę tak długo, aż Was wysłucha i Wam tego pokoju udzieli.
3. (Nasze siły) chcemy chętnie poświęcić chorym, aby w miarę możliwości przez troskliwą opiekę uratować biednym dzieciom ojca lub matkę, strapionym rodzicom najdroższe i ukochane ich dziecko.
4. Drogiej Siostrze, którą Bóg postawił jako przełożoną Sióstr, życzę nieznużonej matczynej miłości, cierpliwości i delikatnego wyrozumienia na błędy i słabości Sióstr, gorliwego, wiernego zachowania porządku dziennego i życia wspólnego.
5. (...) Siostrom życzę uszanowania dla przełożonej, jako zastępczyni matki, unikania grzesznych wymówek, skarg (...).
6. (...) życzę pełnej świadomości swego powołania, wiernego wypełniania obowiązków, ofiarnej miłości Boga oraz przyjemnej Bogu miłości bliźniego.
7. Naszym podwójnym obowiązkiem jest wszechstronnie wykazać, że głównym celem naszego życia jest wierne i sumienne wypełnianie naszych obowiązków z miłości ku Bogu.
8. (...) proszę z miłością i cierpliwością pielęgnować chorych i nie troszczyć się absolutnie o nic, co nie należy do naszych obowiązków.
9. Świat rzeczywiście jest w złym położeniu, a nędza duchowa i materialna jest tak wielka, że my, które obrałyśmy dobrowolnie powołanie, które zmusza nas do obcowania z nim, mamy podwójny, nawet potrójny obowiązek pokazać, że chcemy tylko dobrze czynić, wszystkich kochać w Bogu (...).
10. Kochane Siostry proszę (...), by słowa moje były sumiennie przestrzegane, aby z naszej strony nie zaszło nic, co by mogło dać powód do ujemnych rozmów.
11. (...) chcemy tylko dobrze czynić, wszystkich kochać w Bogu, a jeśli już nic nie możemy uczynić, wtedy przynajmniej będziemy się modlić.
12. Niech Bóg strzeże nas wszystkie i dopomoże nam w różnych okolicznościach tego życia.
13. Troska o zdrowie jest obowiązkiem, który każda siostra winna sumiennie wypełniać; dlatego oczekuję, że to moje życzliwe zarządzenie zostanie wszędzie zrealizowane.
14. Żywię nadzieję, że z pomocą łaski Bożej siostry przyniosą chlubę swemu posłannictwu i zgodnie z powołaniem swoim wytrwale i sumiennie pracować będą na chwałę Bożą.
15. Wdzięczność jaką winniśmy Bogu, najlepiej wyrazimy przez wierne wypełnianie obowiązków, przez punktualne posłuszeństwo, przez sumienne przestrzeganie statutów i konstytucji, przez cichość, pokorę, cierpliwość, przez wielką miłość Boga oraz wierną i ofiarną miłość do współsióstr, chorych i wszystkich ludzi.
16. Obowiązkiem każdej (siostry) jest, w miarę swych sił nieustannie walczyć o dobro.
16. Pomne własnych błędów, uczmy się od Serca Jezusowego ze szczególną cierpliwością znosić ułomności naszych bliźnich, a wtedy już tu naszą nagrodą będzie pokój wewnętrzny i zewnętrzny, a przy końcu życia Bóg pokoju – ufamy Jego miłosierdziu – da zażywać wiecznego pokoju.
18. (...) z sercem przepełnionym wdzięcznością spoglądamy na wszystko dobro, które otrzymałyśmy z ręki Bożej.
19. Bóg zachował nas nie tylko od licznych wypadków śmierci w Zgromadzeniu, ale nawet od innych nieszczęść, które dla nas gorsze są niż śmierć. Jeżeli Bóg uczynił to w swoim miłosierdziu, to wszystkie przyznać musimy, że nie jest to naszą zasługą, gdyż często przez nierozważne mowy i czyny sprowadziłyśmy wiele przykrości nie tylko na nas, ale na całą Kongregację.
20. Przełożone mają święty obowiązek czuwać troskliwie nad powierzonymi siostrami, ponieważ jesteśmy zobowiązane zdać sprawę z tego przed Bogiem i naszym przełożonymi.
21. Abyśmy żyły zgodnie z powołaniem, musimy często przypominać sobie i podwładnym jego godność i wzniosłość.
22. Habit w godzinie śmierci nic nam nie pomoże, jeśli w ciągu życia byłyśmy niedbałe w wypełnianiu naszych obowiązków wobec Boga, bez miłości dla współsióstr i powierzonych nam chorych i biednych oraz nieszczere i nieposłuszne wobec swoich przełożonych.
23. Pomnąc na naszą nieudolność, musimy wszystkie Boga gorąco prosić o pomoc, starać się w miarę sił wypełniać jak najlepiej swoje obowiązki, sprzeciwiać się odważnie podszeptom złego ducha, a jeśli upadniemy, zło naprawić przez szczere i otwarte wyznanie błędów.
24. Przede wszystkim należy prosić Boga, aby użyczył nam miłości i zaufania do przełożonych, gdyż złośliwość i nieufność, nawet podejrzliwość, odnośnie ich postępowania, zrywa więź, która łączy nas wszystkie w chrześcijańskiej miłości, niszczą pokój i przynoszą tak siostrze jak i całemu otoczeniu wielkie nieszczęście.
25. Starsze siostry zdobywają sobie poszanowanie u młodszych przez swój dobry przykład.
26. Gdy starsze siostry zawodzą, często wymuszają dla siebie poszanowanie (...) przez ciągłe przypominanie ilości lat spędzonych w Kongregacji. Taka taktyka (...) nie przynosi błogosławieństwa (...).
27. Odwrócenie zła możemy uzyskać przez modlitwę zanoszoną do Boga.
28. (...) módlmy się często wspólnie (...) aby Bóg udzielił nam potrójnego pokoju: (...) pokój z Bogiem, z sobą samym i z naszymi bliźnimi.
29. Ku chwale Bożej mogę powiedzieć, że większość moich Kochanych Sióstr jest dobra, zna swoje zadania i wypełnia je w miarę sił. Niestety, są jednak i niemiłe, nieuprzejmie, gadatliwe i przez to przysparzają drugim siostrom wiele okazji do ćwiczenia się w cierpliwości.
30. Bóg nikomu nie odmawia swej pomocy, (...) przy wytrwałej modlitwie można pokonać zła nawyki i zdobyć pokój serca.
31. Mocą z wysokości możemy przezwyciężyć naszą oziębłości słabość (...).
za: Służebnica Boga Maria Merkert, myśli wybrane z pism.
Świadectwa i wspomnienia, Nysa 1992.