Maj

1. (...) Matkę (Marię) (...) cieszy gorliwość cór! Nie żyła daremnie! Jej miłość Boga i ludzi działa nadal i unosi się do Boga jako wzrastająca ofiara dziękczynna. (m.p.N. 1872)

2. (...) przez ponad 30 lat swoje najmilsze zajęcie znajdowała w tym, by miłująca ręką koić rany ciała i duszy. (m.p.K. 1872)

3. Miłościwym okiem spoglądała na cierpienia drugich, a słowa Jej były zawsze słodką pociechą, gdyż z serca pochodziły i do serca trafiały. (m.p.K. 1872)

4. (Matkę Marię) mogłem obserwować przez przeszło 4 lata. (...) oglądać Jej cichą, skromną, a jednak wielką działalność, przez Jej łagodne i uprzejmie spojrzenie wglądać głęboko w Jej szlachetną duszę. (m.p.K. 1872)

5. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). Dźwigałam wiele trosk i cierpień, wiele boleści, wiele zmartwień i zapoznanie było moim udziałem. (m.p.K. 1872)

6. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). (...) czy nie mogę powtórzyć za apostołem – pracowałam więcej niż wy wszystkie, lecz nie ja, ale łaska boża ze mną. (m.p.K. 1872)

7. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). (...) wy ubodzy, do których przez 30 lat należały moje ręce i moje serce! Moje drogie córy, nie opuszczą was, one, poprowadzą dalej to dzieło, które łaska Boża przez moje słabe siły powołała do życia i doprowadziła do wzrostu. One zaniosą pociechę i ulgę cierpiącym w najdalsze pokolenia! (m.p.K. 1872)

8. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). Serce moje troszczyło się o Was, biło dla Was, drżało w niebezpieczeństwie i cierpieniu, walczyło w gorącej modlitwie, każdego czasu było w miłości dla Was otwarte. (m.p.K. 1872)

9. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). (...) moja miłość jest z wami, a u Tronu łaski i Miłości miłosiernej mogę skutecznie prosić za wami. (m.p.K. 1872)

10. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). (...) mój duch jest z wami, a jeśli jestem wam rzeczywiście drogą, to pozostanę wśród was w pamięci i modlitwie. (...) i przykład mój będzie wam drogowskazem (...). (m.p.K. 1872)

11. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). Uczcie się (...) przede wszystkim chętnego poddania się woli Bożej w cierpieniu. Pamiętajcie przy tym o naszej św. Matce Elżbiecie. (m.p.K. 1872)

12. (Matka Maria przemawia do nas słowami ks. prefekta). (...) córki moje, mówcie za cierpliwym Jobem: „Bóg dał, Bóg wziął, niech imię Jego będzie błogosławione!” (...) módlcie się, módlcie się! (m.p.K. 1872)

13. Pociesza nas nadzieja, że po wszystkich troskach i trudach może spocząć na Najśw. Sercu i wstawia się za nami. (m.p.K. 1872)

14. (...) Twoja wielka i gorąca pobożność, Twoja anielska cierpliwość, Twoja czynna miłość bliźniego niech będzie dla nas wzorem i drogowskazem w życiu i działaniu. (m.p.K. 1872)

15. (...) Twoje córy chcą jednoczyć się z Tobą w miłości i modlitwie (...) aż kiedyś zjednoczone z Tobą na wieki wychwalać będą Bożą dobroć. (...) Do widzenia w niebie! (m.p.K. 1872)

16. Ukochana przez Boga i ludzi, Jej pamięć jest błogosławieństwem (oraz) Maria najlepszą cząstkę obrała, która odjętą Jej nie będzie. (n.n. 1873)

17. (...) posiadacie Konstytucje, jako testament naszej Kochanej zmarłej Matki (Marii) i jako drogowskaz na krótkiej drodze do ojczyzny. Z nich można czerpać dobrą radę, gdy nas nawiedzą kłopoty i ogarnie zniechęcenie. (p. 02.04.1874)

18. Kochanym Siostrom (...) pragnę wskazać na życzenia i upomnienia z poprzednich lat, tak ode mnie jak i zmarłej Kochanej Matki (Marii). (p.ok. 01.03.1876)

19. Dzieło, które Matka Maria rozpoczęła, a Matka Franciszka kontynuowała, pragnę przyjąć jako święte dziedzictwo i je prowadzić; mianowicie, by nasze Zgromadzenie uświęcało się przez służbę biednym i chorym, umacniało się, a dane przez Boga zadanie coraz doskonalej wypełniało. (p.ok. 09.03.1886)

20. Jest przepełniona wielką miłością biednych i chorych. (n.U.1859)

21. Odmawia sobie niejednego, aby udzielić drugim pomocy. (n.U. 1859)

22. Jest mądra i zaradna, nawet w najtrudniejszym położeniu. (n.U. 1859)

23. Cieszy się wielkim poważaniem i miłością wśród sióstr. Ma bezwzględny wpływ na wszystkie siostry. (n.U. 1859)

24. Po łasce Bożej, Jej to jest zasługą, że Stowarzyszenie św. Elżbiety przybrało obecną formę. (n.U. 1859)

25. Spomiędzy sióstr nie potrafiłbym wysunąć innej, która by lepiej nadawała się na stanowisko przełożonej generalnej nad Marię Merkert. (n.U. 1859)

26. Wielebna, Kochana Matka, która była świadkiem (wylania wody), podeszła do mnie i powiedziała w uprzejmych słowach: moje dobre dziecko, proszę nie robić tak nienaturalnej miny, proszę raczej nie chodzić po wodę, a zachować zawsze miły wyraz twarzy. (n.s. 1897)

27. Często zachęcała nas, by nasze kontakty i (...) rozmowy z ludźmi świeckimi, z którymi mamy łączność przez nasze powołanie, były pożyteczne, miały zbawienny wpływ na duszę i nie pozostały bez zasługi dla wieczności. (n.s. 1897)

28. Z każdej linii Jej listu, przemawiała wielka ufność, w Bogu oraz szerokie, wszystko obejmujące i kochające serce. (n.s. 1897)

29. Kochana i Przewielebna Matka Maria była bardzo współczująca i miłosierna dla ubogich, cierpiących i potrzebujących. (n.s. 05.12.1897)

30. Gdy wracała z kościoła, ubodzy często wyczekiwali, by osobiście z Nią porozmawiać. Wtedy byli pewni, że nie odmówi im żadnej prośby. (n.s. 05.12.1897)

31. (Matkę Marię) nigdy nie widziałam niezadowoloną, zawsze była pogodna. (n.s. 10.12.1897)


za: Służebnica Boga Maria Merkert, myśli wybrane z pism. Świadectwa i wspomnienia, Nysa 1992.