Październik

Była niezłomnie przekonana, że tylko sumienność i uczciwość zapewnią coraz lepszy rozwój dzieła. (E.F. 1982)

2. Jak bardzo zależało Matce Marii na łączności z Kościołem i bezpośrednim kontakcie z księciem biskupem wrocławskim, świadczy również Jej ocena przywileju Mszy św. udzielonego kaplicy domowej. (...) Ona sama przybyła do Wrocławia i razem z Franciszką Werner dały wyraz swej radości w formie listu dziękczynnego skierowanego do Arcypasterza. (E.F. 1982)

3. Na Jej to przecież ramionach ciążyła odpowiedzialność za kierowanie siostrami i wychowanie społeczno-religijne nowicjuszek, wynikające z zatwierdzonego porządku dziennego i ze ślubów zakonnych. (E.F. 1982)

4. Maria zdawała sobie sprawę (...) z roli, jaką odgrywa oratorium domowe w Domu Macierzystym. (E.F. 1982)

5. Czujność i zapobiegliwość Matki Marii zaznaczyła się nie tylko w trosce o wyposażenie kaplicy i domu. Ingerowała Ona nawet, gdy ważyły się losy samego wewnętrznego układu budowli. To Ona, Matka Maria, decydowała o jej przymiotach praktycznych i estetycznych. (E.F. 1982)

6. Samodzielność i pionierska inicjatywy Matki Marii ujawniała się i pod innym względem (...). Nie chodziło Matce Marii o projektowanie macierzystego domu w znaczeniu tylko administracyjnym, ale przede wszystkim o fundamentalny zakonny ośrodek (...), który by kształtował systematycznie charaktery zakonne i rozwijał zdrową, twórczą duchowość przyszłego pokolenia (...). Pierwszeństwo przeto dała nowicjatowi. (E.F. 1982)

7. (...) sumiennie i gorliwie dopilnowała, aby Jemu, niebieskiemu Oblubieńcowi został poświęcony punkt centralny (...) nowej budowli. (E.F. 1982)

8. (...) Opatrzność pozwoliła Jej program wprowadzić w życie, a Ona ze swej strony udowodniła czynem, że potrafiła nadać oryginalnej swej idei żywy, dynamiczny i artystyczny wyraz. (E.F. 1982)

9. Nikt już, nikt, nawet niewdzięczni nie wykreślą Jej imienia z pamięci ludzkiej. Odtąd kamienie wołać będą, a każda cegła budowli, ożywiona Jej duchem i nastrojona w modlitewny akord znowu przypominać będzie przyszłym pokoleniom wartość poświecenia i świadczyć o potędze Bożej, posługującej się tylko pokornymi narzędziami, gdy dokonuje wielkiego trwałego dzieła. (E.F. 1982)

10. (...) inne tory pracy były wprawdzie nowym, może ryzykownym pociągnięciem Matki Marii, jednak roztropnym i szczęśliwym, bo przysporzyło dobroczynnych kontaktów ze społeczeństwem i utorowało drogę do wydajniejszej pracy, a przede wszystkim  umożliwiło łagodniejsze przetrwanie Kongregacji w okresie ciężkich zmagań z państwowymi prawami „majowymi”. (E.F. 1982)

11. (...) Matka Maria miała odwagę ujawnić szersze spojrzenie, sięgające daleko poza ciasną granicę szkodliwego szowinizmu. (...) przyświecała pod tym względem dobrym przykładem. (E.F. 1982)

12. Pogodne usposobienie Matki Marii szanujące prawa innych narodowości przejawiało się (...) przy (różnych) okazjach. (...) Jej decyzje miały dla rozwoju Kongregacji olbrzymie znaczenie, otworzyły bowiem Szarym Siostrom drogę do wszystkich narodowości, do całego świata. (E.F. 1982)

13. Gestem (otwarcia się) Matka Maria wycisnęła na swej Kongregacji znamię chrześcijańskiego uniwersalizmu, jakie posiada Kościół Piotrowy, bo zerwała więź ciasnego nyskiego regionalizmu i umożliwiła wyjazd do wszystkich zakątków świata. (E.F., 1982)

14. (...) skromna nyska Kongregacja przestała być wyłącznie śląską. Każdy naród, każdy region stał się dla Niej dostępny, jeżeli tego wymagała chwała Boża i działalność charytatywna. (E.F. 1982)

15. Matka Maria przed swym zgonem jeszcze raz podkreśliła międzynarodowy, katolicki charakter swej Kongregacji, nie pozwalając swym siostrom zagłębić się w rozważania moralnych uchybień, szczególnie, gdy chodziło o środowiska innych narodowości. (E.F. 1982)

16. Potrafiła wznieść się ponad wszelki szkodliwy partykularyzm. Kochała swój naród (...) ale zawsze umiała zachować granice, złoty etyczny umiar. (E.F. 1982)

17. Jakie były zamiary Matki Marii, jakimi ideałami była Ona przepojona, jaką pełnią duchowości dysponowała i w jakim  stopniu była w stanie przelać ją na współsiostry, o tym świadczy przede wszystkim intensywna działalność sióstr i niezwykle szybki wzrost liczby nowych placówek. (E.F. 1982)

18. Wysoki poziom duchowy sióstr spotkał, się z powszechnym uznaniem, wzbudzał szczere zaufanie, pociągał, zachęcał do naśladowania, dzięki czemu zgłaszały się liczne kandydatki (...), co umożliwiło rozszerzenie zakresu działalności. Było to logiczne następstwo dobrze przemyślanych i bezkompromisowo zrealizowanych przesłanek życiowego programu Matki Marii. (E.F. 1982)

19. Świeca jest pożyteczna, o ile się zużywa przez spalanie. Między zapaloną świecą i życiem Matki Marii zachodzi pewna analogia. Jej postać była przez całe życie wspaniałą żywą świecą, która bez przerwy się spalała i rzucała na swej otoczenie jasne, ogrzewające promienie życzliwości i dobroci. (E.F. 1982)

20. Opatrzność odwołała Matkę Marię do wieczności. Ale Jej wielki duch poświęcenia nie przestaje nadal ożywiać cichych murów, które Ona wzniosła i czuwała nad swoją wybraną duchową wspólnotą, którą natchnęła głęboką wiarą, prężną dynamiką i bezgraniczną ufnością w potęgę żywotnej dobroczynności. (E.F. 1982)

21. Wśród długiego, bolesnego doświadczenia siostra Maria nie utraciła nagromadzonego kapitału moralnego. Groźna nawałnica zgotowała Jej chlubne świadectwo mądrości i dojrzałości duchowej. Z walki wyszła zwycięsko, w tym tkwi wielkość Jej ducha, która zadecydowała o Jej heroicznej postawie i stała się zadatkiem niezrównanego Jej triumfu. (E.F. 1982)

22. (...) Szare Siostry z Matką Marią Merkert na czele poświęcały się bez zarzutu wszystkim potrzebującym i za Jej przykładem wywiązywały się wzorowo ze swych trudnych codziennych zajęć. (E.F. 1982)

23. (...) Matka Maria była życzliwie ustosunkowana szczególnie do ubogich. (E.F. 1982)

24. Matka Maria podchodziła do Opatrzności Bożej z ufnością, po dziecięcemu. (E.F. 1982)

25. Służyła ubogim i przekazywała im wręczone ofiary z radością oraz z taką serdecznością, że ludzie wylewali łzy i nazywali Ją powszechnie „Kochaną Matką wszystkich” (E.F. 1982)

26. W ubogich widziała Chrystusa, troszczyła się szczególnie o zubożałe rodziny mieszczańskie. Dbała o przygotowanie smacznych potraw. (E.F. 1982)

27. Ćwiczyła się w ubóstwie, wydawała również swoje rzeczy. Była dobroczynna w ukryciu. (E.F. 1982)

28. Czuwała, aby siostry sumiennie spełniały swoje obowiązki. Doceniała porządek. (E.F. 1982)

29. Umiała zorganizować wspólne życie. Była oddana modlitwie. (E.F. 1982)

30. Była surowa dla sióstr, które nie wywiązywały się ze swoich obowiązków, ale starała się łagodzić skutki swej wybuchowej natury. (E.F. 1982)

31. Akcja charytatywna Matki Marii nie była obliczona na wartości przemijające, na zyski doczesne, dlatego zadziwiała swą krystaliczną bogatą duchowością. (E.F. 1982)

za: Służebnica Boga Maria Merkert, myśli wybrane z pism. Świadectwa i wspomnienia, Nysa 1992.