Luty

1. (...) nasze siły poświęcimy jedynie dla Jego służby i zawsze dążyć będziemy do tego, by w naszym Zgromadzeniu rozkwitały coraz bardziej cnoty, których wymagają nasze święte śluby.

2. Z głęboką wiarą i żywą ufnością – w troskach, zmartwieniach, cierpieniu i radości – widziałyśmy kochającą rękę Bożą, która prowadzi i wszystkim kieruje.

3. (...) pod opieką i z błogosławieństwem Kościoła (Konstytucje) prowadzą nas (...) do życia wspólnotowego, zapewniają rozkwit cnót zakonnych. Obyśmy starały się szczerze według żyć.

4. (...) moje kochane Siostry, bądźcie prawdziwie pokorne, pobożne i sumienne w wypełnianiu waszych obowiązków, unikajcie pilnie okazji do grzechu (...).

5. (...) bądźcie szczere względem przełożonych i czyńcie wszystko to, co może wam ułatwić w przyszłości zdanie surowego rachunku w wieczności.

6. (...) ćwiczmy się w szczerej miłości Boga i bliźniego, w pokoju i zgodzie, w serdecznym współczuciu z ubogimi i chorymi, we wzajemnej cierpliwości, w pełnym miłości znoszeniu duchowych i fizycznych ułomności, w wielkim samozaparciu w myśl słów Chrystusa Pana, że tylko gwałtownicy posiądą Królestwo niebieskie.

7. Unikajmy przyjaźni świata, ćwiczmy się w milczeniu, szczególnie w czasie rozmów i przy niesprawiedliwych sądach o drugich.

8. Prośmy i błagajmy, byśmy były prawdziwymi oblubienicami niebieskiego Oblubieńca i mogły uczestniczyć w wieczystej uczcie.

9. (...) tylko wtedy spełnią się moje najszczersze życzenia, gdy wszystkie siostry (...) będą wiernie trwały przy Domu Macierzystym, a każda dla siebie i swoich współsióstr będzie (...) przykładem wiernego wypełniania obowiązków.

10. Obym kiedyś mogła Bogu powiedzieć: Panie, oto wszystkie, które mi powierzyłeś, żadnej nie zgubiłam.

11. W codziennej Mszy św. niech każda siostra modli się za Ojca św. i za prześladowany Kościół.

12. (...) spodziewamy się, że znajdą się jeszcze panienki, które z miłości ku Bogu nie zawahają się dzielić z nami trud i czuwania nocne, nie będą się lękać wyziewów zarazy, (...) i ofiary z życia w kwiecie wieku.

13. (...) jesteśmy zdecydowane ze zdwojonym nawet zapałem poświęcić nasze siły cierpiącym oraz wszystkim tym, którzy będą prosić o nasza pomoc.

14. (...) nie lękamy się żadnej niewygody i ofiary. Nie odstrasza nas nawet myśl, że pierwszy chory, który zażąda naszej pomocy, mógłby być przyczyną naszej śmierci.

15. (...) aby (Bóg raczył obdarzyć moją kochaną i dobrą Siostrę tym pokojem, jakiego potrzebuje koniecznie przy wypełnianiu obowiązków swego powołania.

16. (...) oby Bóg raczy błogosławić naszą wspólną pracę, aby wszystkie siostry chętnie i z radością wypełniały obowiązki powołania.

17. (...) w miarę naszych możliwości dla ubogich chorych przygotowujemy również posiłki.

18. Gdy otwiera się dla nas nowe pole pracy i możemy rozszerzyć działalność na inne tereny, gorąco pragnę na ile nasze siły pozwolą, byśmy tam pracowały na chwałę Bożą i dla dobra cierpiącej ludzkości.

19. Czy tej pannie wiadomo jak trudne jest nasze powołanie? My same bez pomocy drugich zaspokajamy wszystkie nasze codziennie potrzeby. Siostry niemal co drugą noc obciążone są nocnym czuwaniem. Pielęgnacja po domach więcej wyczerpuje niż w szpitalach, a do tego dołączają się inne groźniejsze niebezpieczeństwa i tylko dzięki łasce Bożej możemy je uniknąć. Niech i w przyszłości Bóg ma nas w swej opiece.

20. Obowiązkiem sióstr jest nie tylko pielęgnacja chorych, lecz również tam, gdzie to jest koniecznie potrzebne, dostarczać im żywności tak długo, aż wrócą do sił.

21. Poczuwamy się do szczególnej serdecznej wdzięczności za wszystkie otrzymane dary. Dzięki nim, byłyśmy w stanie udzielić pomocy chorym w tak szerokim zakresie. Naszym dobrodziejom niech dobry Bóg hojnie błogosławi.

22. Spojrzenie wstecz musi nas napełnić jak najgłębszą wdzięcznością wobec Boga i ludzi.

23. Bóg swoim błogosławieństwem tak prowadził nasze Zgromadzenie, że może obchodzić 25-lecia swego istnienia.

24. Gdzie okoliczności tego wymagały, stowarzyszenie udzielało również zapomogi w gotówce, by w miarę możności przyjść biednym z pomocą, często były okazje do darowania odzieży dla zmarłych, zwłaszcza z biednych rodzin.

25. Kochane w Chrystusie Córki (...) pragniemy wszystkie troski, prace, trudy, cierpienia i radości oddać Panu.

26. Niech Bóg udzieli pokoju, jakiego świat dać nie może.

27. W miarę sił przestrzegajcie dokładnie porządek dzienny i wspólną modlitwę.

28. (...) aby dobry i miłosierny Bóg otaczał swoją opieką i po wszystkie czasy błogosławił dziełu chrześcijańskiego miłosierdzia.

29. (Osiągnięcia0 dodają nam odwagi, usposabiają do radosnego podejmowania trudu powołania. (...) Ale w pokorze serca musimy przyznać, że jesteśmy sługami z daru łaski udzielonej nam przez Boga.

za: Służebnica Boga Maria Merkert, myśli wybrane z pism. Świadectwa i wspomnienia, Nysa 1992.