Dorota Wolff (ok. 1805-1853)

Zgromadzenie Sióstr Elżbietanek, założycielka - inicjatorka Zgromadzenia

Ur. ok. 1805 r. w Prudniku na Śląsku w rodzinie Józefa i Joanny z d. Baraschitt (która, być może była macochą Doroty). Ojciec jej był początkowo nauczycielem w szkole podstawowej, później zajął się produkcją zegarów. Po przedwczesnej śmierci ojca (nie jest możliwe ustalenie dary) rodzina została w ubóstwie. W 1828 r. Klara przeniosła się do krewnych do Nysy. Tam wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka, przybierając imię Klara. Mimo gorliwego wypełniania uczynków miłosierdzia, Dorota Wolff nie znalazła wewnętrznego spokoju. Odczuwała tęsknotę za życiem zakonnym. W celu zrealizowania tego zamiaru zgłaszała się z prośbą o przyjęcie do klasztorów najpierw na Śląsku: do sióstr urszulanek, do elżbietanek czarnych; później do sióstr barnabitek w Pradze. Wszędzie spotykała się z odmową. Przyczyną był prawdopodobnie jej wiek. Liczyła już 36 lat, gdy w 1841 r. przybyła do Pragi. Wówczas, podczas modlitwy w sanktuariach praskich, stało się dla niej jasne, że Bóg powołuje ją do dzieł nieznanych dotąd - do pielęgnacji i bezinteresownej opieki nad opuszczonymi i biednymi chorymi w ich mieszkaniach. Jak to sama w 1843 r. zeznała wobec policji, by "opatrywać chore członki Mistycznego Ciała Chrystusa". Poparli ją w tym zamiarze duchowni opiekunowie: dziekan ks. Franciszek Ksawery Fischer i rektor gimnazjum ks. Karol Schneeweiss.

Klara Wolff codziennie odwiedzała chorych, zwłaszcza ubogich i opuszczonych w ich mieszkaniach, których w ówczesnych warunkach socjalnych i ekonomicznych było bardzo wielu. Wiadomość o jej bezinteresownej opiece rozeszła się szybko; Klara spędzała wiele godzin, a nierzadko całe noce u potrzebujących; z własnych skromnych zasobów kupowała dla nich żywność i lekarstwa. Troszczył się również o ich dobro duchowe, umocnienie moralne, ułatwiała im dostęp do sakramentów św. Siłę do tych poświęceń czerpała z gorącego nabożeństwa do Najśw. Serca Jezusa. Wkrótce jednak przekonała się, że potrzeby są wielkie, przekraczające możliwości jednostki, i że sama nie będzie w stanie im sprostać. Z wielką radością przyjęła więc pomoc od zgłaszających się do niej trzech dziewcząt, również tercjarek, mieszkanek Nysy: Matyldy i Luizy Marii Merkert oraz Franciszki Werner. Wyżej wymienione wraz z Klarą Wolff zamieszkały razem w budynku kościelnym i stąd udawały się do zgłaszających się chorych. Oficjalnym dniem rozpoczęcia ich działalności jako Stowarzyszenia Sióstr Pielęgnujących Opuszczonych Chorych pw. Najśw. Serca Jezusa jest 27 IX 1842 r.
Początkowo Klara Wolff nie myślała o stworzeniu jakiejś organizacji, a tym mniej Zgromadzenia zakonnego, a jedynie o niesieniu pomocy ubogim chorym. O wielkim zapotrzebowaniu na taką działalność świadczyły liczne zgłoszenia nie tylko z terenu Nysy, lecz także prośby o podjęcie jej w innych miejscowościach. Równolegle też wzrastała liczba zgłaszających się dziewcząt, chcących poświęcić się, tej, w pewnym stopniu zorganizowanej, pielęgnacji ambulatoryjnej (terenowej) chorych.

Duchowieństwo nyskie, przekonane i użyteczności takiej działalności oraz uznając ofiarną pracę "szarych sióstr" (tak nazywało je miejscowe społeczeństwo), powzięło zamiar przekształcenia Stowarzyszenia w Zgromadzenie zakonne. W tym celu dwie z sióstr miały odbyć nowicjat w Zgromadzeniu sióstr boromeuszek w Pradze, aby potem założyć własny nowicjat i uzyskać kościelnej zatwierdzenie. Z polecenia ks. dziekana Fischera, duchowego ich opiekuna, wybór padł na Klarę Wolff, założycielkę, i Luizę Marię Merkert. Na początku grudnia 1846 r. przybyły do Pragi i z pełną uległością poddały się rygorom nowicjatu. Wkrótce jednak przekonały się, że terenowa pielęgnacja chorych nie mieści się w statutowej działalności sióstr boromeuszek, które tylko w wyjątkowych okolicznościach, np. w czasie epidemii, podejmowały taką pracę. W 1847 r. Klara Wolff wróciła do Nysy, gdzie zastała nieprzychylną sobie sytuację - "szare siostry" z woli władz kościelnych oraz świeckich przedstawicieli społeczeństwa miały być włączone do Zgromadzenia sióstr boromeuszek. Klara Wolff zachęcała "szare siostry" do trwania przy pierwotnym celu, tj. terenowej pielęgnacji chorych. Wobec jej zdecydowanego stanowiska, władze kościelne nie pozwoliły Klarze wrócić do "szarych sióstr". Na przełomie 1848 i 1849 r. Klara Wolff wyjechała do Bystrzycy Kłodzkiej. Tam od nowa rozpoczęła działalność wykonywaną w Nysie, tj. ambulatoryjną pielęgnację chorych w mieście i okolicy, gromadząc wokół siebie nowe siostry. Wspólnota założona przez Klarę w Bystrzycy ujawniła się w dniu 1 VI 1849 r., kiedy władze miejskie powierzyły "szarym siostrom" zarząd i pielęgnację chorych w szpitalu miejskim. W latach 1849-1853 wspólnota ta liczyła 6 sióstr. Klara Wolff nie nawiązała kontaktu z siostrami w Nysie, które w 1850 r. po opuszczeniu boromeuszek na nowo podjęły pierwotną działalność. Klara Wolff niestrudzenie oddawała się swemu powołaniu, wykonując posługi pielęgniarskie wśród ubogich aż do chwili tragicznej śmierci. Na początku grudnia 1852 r. jadąc furmanką do chorego z sąsiedniej wsi uległa wypadkowi - spłoszone konie wywróciły wóz i wlokły ją szmat drogi. Ciężkie obrażniaa odniesione w wypadku przyprawiły ją o długie cierpienia, które znosiła z cierpliwością. Zmarła 4 I 1853 r. Pochowana została w Bystrzycy Kłodzkiej, ale grób się nie zachował.

Z nielicznych przekazów ustnych i pisemnych jawią się cechy osobowości Klary Wolff na tle podjętej działalności: ofiarność, przykładna postawa religijna, samozaparcie, uległość i posłuszeństwo wobec władz przez nią obranych, stanowczość w wypełnianiu rozpoznanego powołania, mimo trudności i przeciwieństw. Ta postawa Klary Wolff budziła szacunek dla niej wśród duchowieństwa, jak świeckich. Z zachowanej dokumentacji pisemnej można zauważyć biegłość Klary Wolff w prowadzeniu korespondencji, umiejętność posługiwania się formami wyrażania właściwymi dla ówczesnej epoki, rzeczowość i sumienność, zwłaszcza w sprawach finansowych, skromność, szacunek dla stanu kapłańskiego.

oprac. s. Aquina Schaefer, w: Siostry zakonne w Polsce, tom 1, Niepokalanów 1994.